Wyrok SA w Katowicach z dnia 21.04.2005 r., sygn. akt I ACa 140/2005

By Jacław

TEZA:

Szkodą jest wszelki uszczerbek dotykający osobę bez prawnego uzasadnienia, wyrażający się w różnicy pomiędzy stanem majątku poszkodowanego, jaki istniał i mógłby w normalnej kolei rzeczy istnieć, wytworzyć się, a stanem, jaki powstał skutkiem zdarzenia wywołującego zmianę. Ogólnie rzecz ujmując, jest to uszczerbek, który następuje w majątku uprawnionego. Szkoda może przejawiać się w dwóch postaciach, tzw. szkody rzeczywistej, jak i utraconych korzyści (art. 361 § 2 k.c.).

UZASADNIENIE:

Strona powodowa – P. U.-H. „R.-P.” s. z o.o. w Z. domagała się zasądzenia od pozwanej P. W. W. „P.” S. A. w S. kwoty 105 123,63 zł wraz z ustawowymi odsetkami od wniesienia pozwu i kosztami procesu, tytułem odszkodowania za uniemożliwienie jej przez pozwaną realizacji umowy łączącej strony przez okres wypowiedzenia umowy. Żądane odszkodowanie obejmowało wynagrodzenie prowizyjne za okres 3 miesięcy.

Pozwana wnosiła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu, zarzucając brak podstaw do żądania odszkodowania, gdy rozwiązanie umowy nastąpiło z ważnych powodów, przyczyn leżących po stronie powódki, w okresie wypowiedzenia powódka nie świadczyła żadnych usług, stąd brak również podstaw do zapłaty wynagrodzenia. W toku procesu, powódka ograniczyła żądanie w zakresie należności głównej do kwoty 75 300,00 zł.

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w K. zasądził od pozwanej na rzecz powódki 75 278,77 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 27 kwietnia 2001 roku, oddalając powództwo co do kwoty 21,33 zł, a w pozostałej części je umarzając. Tytułem kosztów procesu zasądził na rzecz powódki 5 116,80 zł.

Rozstrzygnięcie zostało oparte na następujących ustaleniach i wnioskach.

Strony łączyła umowa z dnia 1 kwietnia 1997 roku, na podstawie której powódka zobowiązała się do świadczenia na rzecz pozwanej usług związanych z funkcjonowaniem w Z. P. P. W. W. „P.” S. A. w S. Szczegółowy zakres obowiązków powódki został określony w § 1 umowy i m.in. obejmował pozyskiwanie ofert oraz rozszerzanie rynków zbytu, zawieranie umów sprzedaży towarów dostarczonych przez pozwaną do P. P. W. W. „P.” S. A. w imieniu i na rzecz pozwanej. Umowa została zawarta na czas nieoznaczony, z możliwością jej wypowiedzenia przez każdą ze stron z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia. Za wykonaną usługę powódce przysługiwało wynagrodzenie prowizyjne, określone w § 6 umowy, zmienione aneksami. Podstawą naliczenia prowizji były zapłacone faktury sprzedaży usługodawcy, zaś ta była wystawiona na koniec każdego miesiąca i płatna w terminie 15 dni od daty otrzymania.

Na koniec każdego miesiąca powódka wystawiała fakturę obejmującą koszty magazynowania i dozoru mienia oraz ryczałt sklepowy.

W zakresie realizacji umowy, powódka faktycznie zajmowała się pozyskiwaniem odbiorców dla towarów pozwanej, ich sprzedażą, dowozem do odbiorców, ochroną. Zapłata za towar następowała bezpośrednio na rzecz pozwanej. Kopia faktury sprzedaży pozostawała u powódki. Na terenie przedstawicielstwa przebywał pracownik pozwanej, który nadzorował realizację umowy. W drugim kwartale 1999 roku pozwana zauważyła, że zmniejszyły się obroty na terenie przedstawicielstwa. Wówczas zażądała od powódki zestawienia zadłużenia na dzień 31 maja 1999 roku, które wynosiło 6,3 mln zł, w tym przeterminowane było 3,8 mln zł. Pozwana zaproponowała powódce współpracę na innych warunkach tj. umowy agencyjnej na co powódka nie przystała.

Powódka zbywała towar kontrahentom pomimo zalegania przez nich z płatnościami za wcześniejsze transakcje.

Pismem z dnia 30 sierpnia 1999 roku, pozwana wypowiedziała umowę, powołując się na § 5 umowy, ze skutkiem na dzień 30 listopada 1999 roku. Jednocześnie, w dacie doręczenia tego pisma powódce, przedstawiciele pozwanej podjęli czynności likwidujące przedstawicielstwo w Z. Doszło do przejęcia towaru znajdującego się w magazynie, dokumentacji. O likwidacji przedstawicielstwa pozwana poinformowała też kontrahentów m.in. pismem z dnia 17 września 1999 roku. Pismem z dnia 10 września 1999 roku, powódka zwróciła się do pozwanej o określenie zasad współpracy w okresie wypowiedzenia, a następnie pismami z dnia 30 września i dnia 5 listopada 1999 roku – do zapłaty kosztów związanych z funkcjonowaniem placówki. W okresie od dnia 1 lutego do 30 czerwca 1999 roku powódka otrzymała wynagrodzenie prowizyjne w łącznej kwocie 127 285,94 zł netto, zaś w lipcu 29 615,06, sierpniu 18 749,47 netto. Na wiarę zasługują zeznania powódki jak i świadka J. M. co do realizacji umowy, okoliczności w jakich doszło do jej rozwiązania, poza kwestią dotyczącą zawierania porozumień z kontrahentami co do warunków spłaty zadłużenia, gdyż te sygnowane są podpisami pełnomocnika pozwanej jak i nieodebrania od firmy M. zabezpieczenia wekslowego.

W tych okolicznościach, Sąd uznał roszczenie za zasadne w kwocie 75 278,77 zł, obejmującej wynagrodzenie prowizyjne za 3-miesięczny okres wypowiedzenia (25 092,90 średnio miesięcznie), którego możliwości uzyskania powódka została pozbawiona. Nastąpiło to w wyniku działań pozwanej, która poprzez faktyczną likwidację przedstawicielstwa uniemożliwiła powódce wykonywanie obowiązków wynikających z umowy – zbywania towarów w okresie wypowiedzenia. Strony łączyła umowa o świadczenie usług – 750 k.c., określająca sposób jej rozwiązania. Z tego uprawnienia skorzystała pozwana, odwołując się w piśmie wypowiadającym umowę do jej postanowień i wskazując z jakim dniem następuje skutek wypowiedzenia. Skoro pozwana określiła okres obowiązywania umowy do dnia 30 listopada 1999 roku, to za ten okres powódce przysługuje wynagrodzenie. Pozwana mając ważne powody do wypowiedzenia umowy, znając stan rzeczy, sama rozwiązała umowę z dniem 30 listopada 1999 roku.

Jako podstawę prawną zaskarżonego rozstrzygnięcia Sąd wskazał tylko art. 481 k.c. odnośnie odsetek. O kosztach orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c.

Wyrok ten zaskarżyła pozwana, wnosząc o jego zmianę i oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów za obie instancje, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Rozstrzygnięciu zarzuciła naruszenie prawa materialnego, a to art. 746 k.c. przez ustalenie, że wynagrodzenie odpowiadające czynnościom powoda w okresie wypowiedzenia wynosiło 75 278,77 zł, art. 471 k.c. przez ustalenie, że powódce przysługuje wynagrodzenie, gdy żądała odszkodowania, art. 361 § 2 k.c. przez ustalenie, że wyrządzona szkoda jest równa średniemu wynagrodzeniu z okresu 7 miesięcy poprzedzających wypowiedzenie umowy, art. 362 k.c. przez brak odniesienia się do zarzutu o przyczynieniu się powódki do wyrządzenia szkody, naruszenie prawa procesowego, a to art. 321 § 1 k.p.c. przez orzeczenie ponad żądanie, art. 328 § 2 k.p.c. przez brak określenia podstawy prawnej rozstrzygnięcia; sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez przyjęcie, że w okresie wykonywania umowy powódce należało się wynagrodzenie za koszty magazynowania i dozoru, podczas gdy było ono należne głównie za sprzedaż towaru oraz przez ustalenie, że E. K.-R. była pełnomocnikiem pozwanej, upoważnionym do działania w jej imieniu w nieograniczonym zakresie. Z kolei powódka zaskarżyła orzeczenie w przedmiocie kosztów procesu, wnosząc o jego zmianę przez zasądzenie na jej rzecz 3 615,00 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego oraz kosztów postępowania zażaleniowego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja jest uzasadniona w swym wniosku o zmianę zaskarżonego wyroku, aczkolwiek nie wszystkie postawione w niej zarzuty są zasadne.

Ustalenia poczynione przez sąd I instancji nie są kwestionowane, poza dwoma faktami dotyczącymi wynagrodzenia przysługującego powódce w okresie realizacji umowy łączącej strony jak i zakresu uprawnień pracownika pozwanej E. K.-R. Ustalenia te w zakresie dotyczącym związania stron stosunkiem obligacyjnym, jego przedmiotu, sposobu realizacji, zaistnienia po stronie pozwanej ważnych powodów do jego rozwiązania, wypowiedzenia umowy przez pozwaną, zachowania pozwanej w okresie wypowiedzenia Sąd Apelacyjny podziela, jako znajdujące odzwierciedlenie w materiale dowodowym sprawy, ocenionym w granicach zakreślonych treścią art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy trafnie uznał, że porozumienia co do spłaty długu z kontrahentami zawierane były za wiedzą pozwanej, gdyż te w imieniu pozwanej nie były zawierane przez stronę powodową, lecz pełnomocnika pozwanej E. K.-R., dysponującą stosowną pieczątką. Uprawnienia E. K.-R. wynikały nie tylko z łączącego ją z pozwaną stosunku pracy w zakresie działań objętych zakresem czynności, ale i posiadała odrębne upoważnienia do działania w imieniu pozwanej m.in. w stosunkach z odbiorcami. Trafnie natomiast skarżąca podnosi, że należne powódce w okresie realizacji wynagrodzenie, aczkolwiek fakturowane jako koszty magazynowania i dozoru, w istocie stanowiło wynagrodzenie prowizyjne w wysokości określonej w umowie, podstawę którego stanowiła dokonana w imieniu pozwanej sprzedaż towaru. Co do tego strony były zgodne i okoliczność ta została potwierdzona przez nie na rozprawie apelacyjnej. Sąd I instancji – wbrew stanowisku skarżącej – nie przyjął, jakoby powódce należało się wynagrodzenie za magazynowanie i dozór mienia, lecz wynagrodzenie prowizyjne liczone według zasad w okresie realizacji umowy, a to według wartości sprzedaży.

Odnosząc się do kwalifikacji prawnej łączącej strony umowy stwierdzić należy, że w istocie umowa ta należy do kategorii umów o świadczenie usług, z tym że nie ma tutaj zastosowania regulacja art. 750 k.c. Przepis ten ma zastosowanie do umów, które nie są uregulowane innymi przepisami. Przedmiot stosunku obligacyjnego stron stanowił zakres czynności wyszczególnionych w § 1 umowy, a związanych z istnieniem przedstawicielstwa pozwanej w Z. Wskazuje on na mieszany charakter umowy, obejmujący tak usługi ochrony obiektu i powierzonego mienia, prowadzenie gospodarki opakowaniami, organizację transportu wyrobów do odbiorców, prowadzenie dokumentacji księgowej, obsługę kasy, jak i prowadzenie akwizycji, pozyskiwanie ofert, rozszerzenie rynków zbytu pozwanej, zawieranie umów sprzedaży towarów pozwanej w imieniu i na jej rzecz, „obsługę” realizacji umów sprzedaży. Nie budzi przy tym wątpliwości i tak też to ustala sąd I instancji, że zasadniczymi obowiązkami powódki było pozyskiwanie odbiorców dla dostarczonych do Z. towarów pozwanej, ich sprzedaż w jej imieniu, zaś pozostałe związane były z ich realizacją. Przy mieszanym stosunku zobowiązaniowym, gdy mamy do czynienia z umową łączącą w sobie znamiona, cechy kilku umów nazwanych albo nazwanych i nienazwanych o kwalifikacji umowy, decydują przede wszystkim te zamieszczone w niej postanowienia, które mają charakter dominujący. Wykonanie takiej umowy wymaga z reguły podejmowania szeregu czynności natury prawnej i faktycznej, gwarantujących wywiązanie się z zobowiązania. Skoro zatem, jak ustala sąd I instancji, a co nie jest kontrowersyjne, celem tej umowy i jej istotą było pozyskiwanie przez powódkę ofert na towary pozwanej, rozszerzanie rynków zbytu, sprzedaż towaru w imieniu i na rzecz pozwanej i ta stanowiła podstawę wynagrodzenia prowizyjnego należnego pozwanej za ogół podejmowanych w ramach umowy czynności, te elementy umowy, jako dominujące, decydują o ocenie charakteru prawnego umowy. Pozostałe zaś czynności uboczne, stając się nieodzownym ich elementem by osiągnąć zasadniczy cel umowy, są im w pewnym sensie podporządkowane.

Zasadnicze elementy umowy łączącej strony przemawiają za jej kwalifikacją jako umowy agencji z art. 758 k.c. Zgodnie z treścią tego przepisu, umowa ta wchodzi w grę, gdy przyjmujący zlecenie zobowiązuje się za wynagrodzeniem (prowizja) do stałego pośredniczenia przy zawieraniu umów oznaczonego rodzaju dla dającego zlecenia albo do zawierania takich umów w jego imieniu. Treścią tego nazwanego stosunku prawnego jest: 1) aktywne działanie przyjmującego zlecenie (agenta) na rzecz i w interesie zleceniodawcy, celem stworzenia mu możności zawierania umów z osobami trzecimi - tzw. pośrednictwo, obejmujące pozyskiwanie kontrahentów i skłanianie ich do zawarcia ze zleceniodawcą umowy, gromadzenie ofert (pozyskiwanie ofert, rozszerzenie rynków zbytu jak to określono w przedmiotowej umowie), pomoc w kształtowaniu treści umowy, sprawdzanie wiarygodności, wypłacalności przyszłych kontrahentów itp.; 2) wyręczenie zleceniodawcy w określonych czynnościach prawnych, w szczególności zawieraniu umów na rachunek i w imieniu zleceniodawcy - tzw. przedstawicielstwo. Przedmiot umowy z art. 758 § 1 k.c. może ograniczać się do jednej z wymienionych wyżej form agencji, jak i do obu. Tak było w przypadku umowy łączącej strony, gdzie mając charakter stały, obowiązki powódki, jako przyjmującej zlecenie, zobowiązującej się do określonych czynności, obejmowały tak czynności faktyczne pośrednictwa, jak i przedstawicielstwa. Umocowanie powódki do zawierania umów sprzedaży w imieniu i na rzecz pozwanej zostało w sposób wyraźny zawarte w samej umowie. Umowa ta miała charakter stały i odpłatny, powódce należało się wynagrodzenie prowizyjne, liczone od umów zawartych z jej udziałem, jak to stanowi przepis art. 761 k.c., a nadto, do umowy tej strony wprost przeniosły rozwiązanie ustawowe z art. 763 k.c. dotyczące rozwiązania zawartej umowy.

Dochodzone roszczenie strona powodowa określiła jako roszczenie odszkodowawcze, oparte na przepisie art. 471 k.c. i art. 361 k.c., którego podstawę faktyczną stanowiło uniemożliwienie przez pozwaną realizacji obowiązków umownych przez powódkę w okresie wypowiedzenia, a w istocie niezachowanie tego okresu przez pozwaną wbrew postanowieniom łączącej strony umowy, m.in. powołania się na tenże w piśmie wypowiadającym umowę.

Powódka podnosiła, iż skutkiem tego poniosła szkodę w postaci utraconych korzyści, których mogła się spodziewać, a sprowadzających się do utraconego wynagrodzenia stanowiącego spodziewany w tym okresie przychód powódki. Umowa łącząca strony dawała każdej z nich prawo jej jednostronnego rozwiązania, bez konieczności wskazywania jego przyczyn za trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Nie regulowała kwestii natychmiastowego rozwiązania, jeżeliby zaistniały ku temu ważne powody. Regulacji w tym przedmiocie nie zawierały również przepisy Kodeksu cywilnego, regulujące umowę agencyjną obowiązującą w dacie związania stron umową.

W literaturze przedmiotu, przed zmianą przepisów o agencji zajmowano się problematyką dopuszczalności natychmiastowego rozwiązania umowy z różnych powodów, gdy strony zagadnienia tego nie uregulowały w umowie.

Uznając umowę agencji za umowę najbardziej zbliżoną do umowy zlecenia, umowę pokrewną dopuszczono w drodze analogii legis możliwość zastosowania art. 746 k.c. i poprzez tę regulację możliwość niezwłocznego rozwiązania umowy w razie zaistnienia ważnych powodów. W aktualnym stanie prawnym, możliwość taką przewidziano wprost w przepisie art. 764[2] k.c., co wskazuje, że ustawodawca zwrócił uwagę na konieczność regulowania tej kwestii wprost celem usunięcia wątpliwości, gdy trudno uznać konieczność realizacji umowy, niemożność jej niezwłocznego rozwiązania, gdy zachodzą ku temu faktyczne przesłanki wskazujące m.in. na to, że dalsza realizacja umowy mijałaby się z jej celem.

Podzielić należy stanowisko sądu I instancji, że w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy istniały ważne powody do niezwłocznego rozwiązania umowy, aczkolwiek z okoliczności tej sąd nie wysnuwał żadnych wniosków.

Ważne powody to okoliczności, które sprawiają, że nie można rozsądnie, zgodnie z wymaganiami dobrej wiary, żądać od jednej ze stron, aby pozostawała z drugą stroną w stosunku umownym. Jak wykazało postępowanie, strona powodowa nie realizowała należycie obowiązków umownych w zakresie nadzoru nad realizacją zawieranych umów sprzedaży, kontroli terminowości zapłaty za sprzedany towar, wypłacalności kontrahentów, co wchodziło, wbrew stanowisku powódki, w zakres jej obowiązków umownych i częściowo było realizowane np. poprzez kierowanie wezwań do zapłaty, wystawianie not odsetkowych, organizację windykacji należności (noty odsetkowe wystawione przez pracownika powódki, zestawienie uzyskanych skutkiem działań powódek odsetek, sporządzone dla pozwanej). Zgodnie z treścią art. 760 k.c., agent obowiązany jest w zakresie powierzonych mu spraw podejmować czynności potrzebne do zabezpieczenia praw dającego zlecenie.

Przepis ten stwarza jednocześnie dla agenta ustawowe upoważnienie do podejmowania czynności w tym zakresie. Chodzi w nim o zabezpieczenie praw zleceniodawcy wynikających tak z potrzeby zawarcia określonej umowy, jak i już zawartej przez agenta w jego imieniu umowy. Znaczenie mają zatem wszelkie uchybienia tak w okresie poprzedzającym zawarcie umowy np. niesprawdzenie wiarygodności, wypłacalności klienta, brak stosownych zabezpieczeń, jak i po jej zawarciu. Agent powinien dbać o maksymalne zaspokojenie interesu zleceniodawcy, powstrzymać się od zawierania umów z kontrahentami o złej kondycji finansowej, sprzedaży towarów – tak jak w tym przypadku – na rzecz osób posiadających znaczne i to przeterminowane zadłużenie.

Powódka, mając na uwadze swoje interesy, maksymalizowała sprzedaż, od której uzależniona była wysokość prowizji, nie zwracając uwagi na dotrzymywanie przez kontrahentów terminów płatności i na poziom ich zadłużenia wobec pozwanej z tytułu wcześniej dokonanych transakcji. Powódka sprzedawała towar klientom, których zadłużenie, jak ustala Sąd Okręgowy, było znacznie przeterminowane. Kwota przeterminowanego zadłużenia wynosiła w okresie poprzedzającym wypowiedzenie umowy 3,8 mln zł, zaś dane wskazywały na realne zagrożenie możliwości ich ściągnięcia, co w późniejszym okresie się potwierdziło. Nieściągalna okazała się kwota ok. 2 mln zł.

Pozwana, co jest niekwestionowane, składając oświadczenie woli w przedmiocie rozwiązania umowy, dokonała wypowiedzenia z powołaniem się na postanowienie § 5 umowy, ze wskazaniem trzymiesięcznego terminu wypowiedzenia. Faktycznie jednakże, w zakresie objętym sporem, pozwana w sposób natychmiastowy zakończyła współpracę likwidując z dniem 30 sierpnia przedstawicielstwo, przejmując towar i całą dokumentację.

Realizacja umowy została ograniczona do prowadzenia sklepu pozwanej przez powódkę, co stanowiło przedmiot odrębnych rozliczeń. Skoro w okolicznościach rozpoznawanej sprawy pozwana mogła dokonać natychmiastowego rozwiązania umowy, istniały ku temu ważne powody leżące po stronie powódki, nierealizowanie umowy w okresie wypowiedzenia wskazanym w piśmie z dnia 30 sierpnia nie może uzasadniać dochodzonego roszczenia. Dalsza realizacja umowy stwarzała w tej sytuacji faktycznej realne zagrożenie wzrostu zadłużenia, zwłaszcza że powódka straciła kontrolę nad ściągalnością należności, zaś tracąc perspektywę dalszej współpracy w okresie wypowiedzenia, gdy wynagrodzenie uzależnione było od wielkości sprzedaży, w grę wchodziła jej maksymalizacja dla osiągnięcia własnych korzyści.

Oczekiwanie zatem w tej sytuacji, przy ciężarze gatunkowym przyczyn rozwiązania umowy leżących po stronie powódki, dalszego jej wykonywania w okresie wypowiedzenia, należy ocenić, jako nieracjonalne. Charakter przyczyn zachowania pozwanej, związanych z naruszeniem obowiązków umownych przez powódkę w zakresie nadzoru nad realizacją zawartych umów sprzedaży sprawia, że nie można żądać by pozwana tolerowała istniejący stan rzeczy, dopuszczała do działań mogących ją narazić na większą szkodę. Nie można uznać, że to z przyczyn obciążających pozwaną, umowa po dniu 30 sierpnia 1999 r. nie była realizowana, co czyni roszczenie pozwu nieuzasadnionym.

Abstrahując od powyższego, gdyby nawet uznać, że skoro pozwana wypowiedziała umowę za trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia i w tym okresie zobowiązana była do jej realizacji, a swoim zawinionym zachowaniem, jak przyjął sąd I instancji, uniemożliwiła jej wykonywanie przez powoda, zaskarżony wyrok również i z innych przyczyn nie może się ostać.

Sąd Okręgowy, jak trafnie zarzuca apelacja, uchybił przepisowi art. 328 § 2 k.p.c., nie wskazując podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Sąd uznał, że skoro umowa wygasła z dniem 30 listopada 1999 roku, to za okres jej obowiązywania powódce przysługuje wynagrodzenie prowizyjne. Jest przy tym oczywiste, że wynagrodzenie nie należy się przez sam fakt związania umową, lecz stanowi ono ekwiwalent świadczenia strony za realizację umowy, wykonywanie wynikających z niej obowiązków. W sytuacji zatem, gdy umowa nie jest realizowana w umówiony sposób, nie wchodzi w grę uprawnienie do wynagrodzenia mającego charakter świadczenia wzajemnego. Nie jest kwestionowane, że w okresie objętym żądaniem pozwu, powódka nie realizowała umowy w zakresie dającym jej uprawnienie do wynagrodzenia prowizyjnego, nie prowadziła sprzedaży towarów pozwanej, ponadto nie wykazała, aby podejmowała jakiekolwiek inne czynności związane z przedmiotową umową.

W sytuacji, gdyby istniały podstawy do przyjęcia, iż niezrealizowanie umowy przez okres wypowiedzenia było spowodowane przyczynami leżącymi po stronie pozwanej, powódce przysługiwałoby tylko odszkodowanie na podstawie art. 471 k.c. jako następstwo nienależytego wykonania umowy, niedotrzymania okresu wypowiedzenia i z takim żądaniem wystąpiła powódka utożsamiając szkodę i wysokość odszkodowania z wysokością wcześniej otrzymywanego wynagrodzenia.

Aczkolwiek Sąd Okręgowy tego wprost nie wyraził, nie wskazał podstawy prawnej orzeczenia, to z treści uzasadnienia można wnioskować, iż w istocie Sąd miał na względzie roszczenie odszkodowawcze – (utratę możliwości uzyskania wynagrodzenia), sprowadzając swe ustalenia w zakresie szkody i jej wysokości, do ustalenia wysokości średniego wynagrodzenia prowizyjnego za okres wypowiedzenia. Skarżąca trafnie zarzuca, że w świetle art. 361 § 2 k.c., szkoda w postaci utraconych korzyści nie jest równoznaczna z wysokością wynagrodzenia z okresu poprzedniego i de facto wobec skupienia się strony powodowej tylko na wykazywaniu wysokości wynagrodzenia z umowy, nie może być uznana za udowodnioną. Nadmienić przy tym należy, że tylko przepisy szczególne prawa pracy w art. 47[1] k.p. zrównają należne pracownikowi odszkodowanie za bezzasadne rozwiązanie umowy z wysokością wynagrodzenia, zaś na gruncie regulacji Kodeksu cywilnego, niezbędne dla zasadności powództwa jest wykazanie przez powoda, zgodnie z regułą rozkładu ciężaru dowodu wynikającą z art. 6 k.c. tak samej szkody w rozumieniu art. 361 § 2 k.c., jak i jej wysokości.

Szkoda nie jest ustawowo zdefiniowana. W doktrynie jak i orzecznictwie przyjmuje się, że szkodą jest wszelki uszczerbek dotykający osobę bez prawnego uzasadnienia, wyrażający się w różnicy pomiędzy stanem majątku poszkodowanego jaki istniał i mógłby w normalnej kolei rzeczy istnieć, się wytworzyć, a stanem, jaki powstał skutkiem zdarzenia wywołującego zmianę. Ogólnie rzecz ujmując, jest to uszczerbek, który następuje w majątku uprawnionego. Szkoda może przejawiać się w dwóch postaciach: tzw. szkody rzeczywistej, jak i utraconych korzyści (art. 361 § 2 k.c.) i ta druga postać szkody jest przedmiotem żądania jej wyrównania w niniejszym sporze.

Szkodę w postaci utraconych korzyści określa to, co nie weszło do majątku poszkodowanego na skutek zaistniałego zdarzenia. Ustalenie szkody, uszczerbku majątkowego następuje tzw. metodą dyferencyjną (różnicową). Przeprowadza się badanie stanu majątkowego dla wykrycia różnicy jaką wywołało w majątku poszkodowanego określone zdarzenie (stanu sprzed i po jego zaistnieniu). Wyżej wskazana teoria różnicy w ustaleniu szkody stanowiącej różnicę pomiędzy dwoma stanami majątkowymi – obecnym i hipotetycznym – powoduje konieczność uwzględnienia przy ustaleniu szkody wszelkich korzyści majątkowych płynących z tego samego zdarzenia np. zaoszczędzone przez wierzyciela konieczne wydatki, które musiałby ponieść, gdyby zobowiązanie było realizowane. Badania ustaleń w przedmiocie zaistnienia szkody i jej wysokości, a tym samym wysokości należnego odszkodowania, dokonuje się w świetle materiału dowodowego, ciężar przedstawienia którego pod rygorem skutków z art. 6 k.c. spoczywa na powodzie, pozwalającego ustalić, czy istotnie w majątku poszkodowanego nastąpił uszczerbek w jednej ze wskazanych wyżej postaci, a takowego zaś strona powodowa nie przedłożyła, mimo zarzutów i wniosków pozwanej, w tym przedmiocie uznając je za zbędne i bezprzedmiotowe, nieudowadniając tym samym dochodzonego roszczenia. Ograniczyła się tylko do wykazania jak kształtowało się jej wynagrodzenie w poprzednim okresie, utożsamiając wielkość szkody z samym wynagrodzeniem.

W przypadku roszczenia odszkodowawczego nie chodzi zaś tylko o to, ile powódka otrzymałaby, gdyby umowa była realizowana, lecz o to, jaką szkodę poniosła. Utraconą korzyścią nie jest wynagrodzenie w pełnej wysokości, gdy to stanowi przychód, uzyskanie którego połączone jest z określonymi kosztami, wydatkami, podatkami i innymi obciążeniami, które musiałaby ponieść, lecz na ogół czysty zysk. Z jednej bowiem strony powódka nie osiągnęła przychodu, ale z drugiej zaoszczędziła wydatków niezbędnych dla jego osiągnięcia, które zmuszona byłaby ponieść, gdyby umowa była realizowana (por. uzasadnienie orzeczenia SN z dnia 1 grudnia 1958 roku, 2 CR 199/57, OSN 1960/II, poz. 44). Niezbędne było zatem wykazanie różnicy jaka zaistniała w majątku powódki w odniesieniu do stanu jaki istniał przed dniem 1 września 1999 roku, utraty korzyści w przedstawionym wyżej rozumieniu, co nie nastąpiło. Odszkodowanie ma wyrównać uszczerbek w stanie obecnym a tym jaki by istniał, gdyby nie określone zdarzenie będące podstawą odpowiedzialności odszkodowawczej (stanem hipotetycznym), nie zaś prowadzić do wzbogacenia się poszkodowanego. Zwrócić przy tym należy uwagę, że z dołączonych deklaracji podatkowych za okres od stycznia 1999 roku do listopada 1999 roku wynika, że sytuacja powódki w rzeczonym okresie nierealizowania umowy była zbliżona do okresu wcześniejszego. Powódka, mimo iż nie świadczyła już usług na rzecz pozwanej, a co stanowiło przedmiot jej działalności, wykazywała wzrost przychodów w poszczególnych miesiącach i tak we wrześniu o 16 022,98 zł, październiku o 50 459,13 zł, listopadzie o 37 224,19 zł, co wskazuje, że wykorzystywała w inny sposób swój potencjał. Z podanych wyżej przyczyn, zaskarżony wyrok nie mógł się ostać, podlegał zmianie przez oddalenie powództwa w zaskarżonej części. Determinowało to rozstrzygnięcie o kosztach procesu za pierwszą instancję, które podlegały w tej sytuacji zasądzeniu na rzecz pozwanej na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. W oparciu o ten przepis, orzeczono również o kosztach postępowania apelacyjnego. Powyższe spowodowało, że nie mogło odnieść rezultatu zażalenie powódki na orzeczenie sądu I instancji w przedmiocie kosztów procesu, gdy te w pełnym zakresie przysługiwały pozwanej jako ostatecznie wygrywającej spór.

Na marginesie tylko dodać należy, iż gdyby nawet apelacja okazała się nieskuteczna, to i tak zażalenie nie mogłoby odnieść rezultatu, gdy z uwagi na treść rozstrzygnięcia sądu I instancji w stosunku do wartości przedmiotu sporu powód utrzymał się z roszczeniem w 71,6%, a zatem w grę wchodziło stosunkowe rozdzielenie kosztów zgodnie z treścią art. 100 k.p.c., nie zaś art. 98 § 1 k.p.c., do którego odwołuje się powódka.

Podstawę obliczeń stanowi suma należności (kosztów) obu stron, ustalonych stosownie do zasad art. 98 § 2 i § 3 k.p.c. Sumę tę następnie dzieli się proporcjonalnie do stosunku, w jakim strony utrzymały się ze swymi roszczeniami lub obroną, otrzymując w wyniku kwoty stanowiące ich udziały w całości kosztów. Jeżeli poniesione przez stronę koszty przewyższają obciążający ją udział, zasądzeniu na jej rzecz podlega różnica (por. postanowienie SN z dnia 31 stycznia 1991 roku, II CZ 255/90, OSP 1991/11-12, poz. 279).

W świetle powyższego, zażalenie, jako bezzasadne, podlegało oddaleniu na podstawie art. 385 w związku z art. 397 § 2 k.p.c.

Leave a Reply

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są:

 

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031